Bez kategorii

W hołdzie kapitanowi Henrykowi Jaskule – pięć lat od odejścia legendy

14 maja 2025 roku mija dokładnie pięć lat, odkąd Przemyśl i cała Polska pożegnały kapitana Henryka Jaskułę – pierwszego Polaka, który samotnie, bez zawijania do portów, opłynął Ziemię. Ten wybitny żeglarz, honorowy obywatel naszego miasta, pozostawił po sobie dziedzictwo, które wciąż inspiruje i jednoczy mieszkańców Przemyśla. W piątą rocznicę jego śmierci przypominamy jego niezwykłe życie, dokonania i to, jak jego pasja do morza zmieniła nasze miasto.

Od Radziszowa przez Argentynę do Przemyśla

Henryk Jaskuła urodził się 22 października 1923 roku w Radziszowie pod Krakowem. W wieku dziesięciu lat, uciekając przed biedą, wraz z rodziną wyemigrował do Argentyny. Tam zdobył wykształcenie elektromechaniczne, ale tęsknota za ojczyzną sprowadziła go z powrotem do Polski w 1946 roku. Studiował na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Zofię Kiełtykę, przemyślankę. To właśnie z nią osiedlił się w naszym mieście, które stało się jego domem i bazą dla wielkich marzeń żeglarskich.

https://www.youtube.com/shorts/fRa3emdLZ_c

Samotny rejs, który zapisał się w historii

Największym osiągnięciem kapitana Jaskuły był jego samotny rejs dookoła świata na jachcie „Dar Przemyśla”. 12 czerwca 1979 roku wypłynął z Gdyni, by po 344 dniach, 20 maja 1980 roku, powrócić jako pierwszy Polak i trzeci żeglarz na świecie, który dokonał tego bez zawijania do portów. Jego trasa wiodła przez Atlantyk, Przylądek Dobrej Nadziei, Ocean Indyjski, południowe wody Australii i Nowej Zelandii, a następnie przez Przylądek Horn z powrotem do Gdyni. Na pokładzie nie miał nowoczesnego sprzętu radiowego ani tratwy ratunkowej – tylko 500 litrów wody, konserwy, grochówkę i dwa kilogramy chleba. Ten wyczyn, dokonany na drewnianym jachcie zbudowanym w gdańskiej stoczni, przyniósł mu międzynarodowe uznanie i rekord świata w długości samotnego przebywania na morzu.

Powrót Jaskuły do Gdyni był wydarzeniem narodowym. Tysiące ludzi witało go w porcie, a cztery dni później, 24 maja 1980 roku, Przemyśl świętował swojego bohatera. Kolumna z kapitanem przejechała przez ulice miasta, a w hali sportowej odbyła się wzruszająca uroczystość. Jaskuła, schodząc z pokładu, powiedział: „Polsko kochana, Twój syn powrócił”. Te słowa do dziś poruszają serca przemyślan.

Człowiek morza, człowiek Przemyśla

Henryk Jaskuła był nie tylko żeglarzem, ale i człowiekiem o wielkiej determinacji i wrażliwości. Jego przygoda z żeglarstwem zaczęła się z tęsknoty za rodziną w Argentynie, którą chciał odwiedzić, żeglując przez ocean. W 1964 roku rozpoczął pierwsze rejsy na Bałtyku, a w 1971 roku zdobył stopień jachtowego kapitana żeglugi wielkiej. Jego marzenia o morzu były nierozerwalnie związane z Przemyślem – to tutaj założył Przemyski Okręgowy Związek Żeglarski, który pomógł sfinansować budowę „Daru Przemyśla”.

Nawet po zakończeniu kariery żeglarskiej, po stracie ukochanego jachtu w 1987 roku u wybrzeży Kuby, Jaskuła pozostał aktywny w lokalnej społeczności. Był skromnym, ale inspirującym rozmówcą, który unikał dziennikarzy, lecz chętnie dzielił się historiami z młodymi adeptami żeglarstwa. Jego decyzja o przekazaniu ciała na cele naukowe po śmierci, w ramach Programu Świadomej Donacji, była ostatnim aktem altruizmu, który wzruszył wielu.

Pamięć żywa w Przemyślu

Pięć lat po śmierci kapitana Jaskuły jego dziedzictwo jest w Przemyślu wciąż żywe. W 2020 roku, ogłoszonym Rokiem Henryka Jaskuły, miasto uczciło go wystawą na Rynku, a w 2023 roku na cmentarzu Zasanie złożono urnę z jego prochami obok grobu żony Zofii. W tym samym roku odsłonięto pomnik żeglarza na ulicy Franciszkańskiej – spiżowy odlew, który przypomina o jego odwadze i miłości do morza.

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej przechowuje pamiątki po kapitanie, a Centrum Kulturalne w Przemyślu organizuje konkursy plastyczne dla osób z niepełnosprawnościami pod hasłem „Dookoła świata z Henrykiem Jaskułą”. Wciąż trwają rozmowy o dalszych inicjatywach, takich jak stworzenie izby pamięci czy nazwanie jednej z ulic imieniem kapitana. Społeczność żeglarska, w tym młodzi pasjonaci, regularnie organizuje rejsy pamięci, oddając hołd swojemu patronowi.

Wezwanie do działania

Piąta rocznica śmierci Henryka Jaskuły to okazja, by nie tylko wspominać, ale i działać. Jako przemyślanie możemy pielęgnować jego dziedzictwo, wspierając lokalne inicjatywy żeglarskie i edukacyjne. Może warto zorganizować w tym roku festiwal morskich opowieści lub warsztaty dla młodzieży, które przybliżą postać kapitana? Każdy z nas może też odwiedzić pomnik Jaskuły, zapalić znicz na zasańskim cmentarzu lub sięgnąć po jego książkę „Non stop dookoła świata”, by lepiej poznać jego historię.